Jak prowadzić sklep internetowy i nie sprzedawać

Prowadzisz swój e-sklep? Pewnie sądzisz, że jesteś rekinem biznesu. Być może. My Ci jednak w kilku punktach pokażemy, co robisz lub możesz robić, żeby w nim nie sprzedawać. Brzmi absurdalnie?

P.S. Tekst dla tych, którzy mają choć odrobinę dystansu do siebie i duże poczucie humoru.

 

Wiem co sprzedaję. Wiem co lubią i czego oczekują moi klienci. Statystyki? A po co to komu?

Zastanów się czy faktycznie tak dobrze znasz swoich klientów. Ich upodobania mogą się przecież zmieniać. Ich sytuacja życiowa i materialna również. Może warto jednak prowadzić statystyki, aby tak naprawdę wiedzieć czego oczekują użytkownicy Twojego sklepu.

 

Wysyłam produkty w foliowej reklamówce, bo przecież liczy się wnętrze. Każdy to wie. Gazetą się upcha, bo jeszcze kurier zniszczy.

OK, książki nie ocenia się po okładce, ale nie przyszło Ci do głowy, że najpierw jednak widzimy opakowanie, a dopiero potem jego wnętrze? Przecież lubimy się otaczać ładnymi przedmiotami i zazwyczaj wybieramy te, które są ładniejsze, bardziej kolorowe, mają ciekawe opakowanie.

 

Nie podawaj numeru telefonu, klienci bywają natrętni. Jeszcze zapytają gdzie ich paczka.

Nikt Ci nie każe podawać swojego prywatnego numeru telefonu. Kup firmowy i zostawiaj go w pracy, nie musisz odbierać go po godzinach. Przyjdziesz to oddzwonisz.

 

Nie podawaj e-mail, w końcu nikt nie lubi ciągle “klepać” wiadomości, z których ostatecznie niewiele wynika.

To tak jak z numerem telefonu, załóż firmowy e-mail i po sprawie. Jak na stronie podany jest e-mail i numer telefonu to staje się ona bardziej wiarygodna. A chyba nie chcesz, żeby klienci wątpili w Twoją uczciwość.

 

REKLAMA? To za drogo! A może jakaś promocja? To może chociaż zniżka? Albo rabat? Nie? To SAM SOBIE TO ZROBIĘ!

A może warto jednak zainwestować w dobrą reklamę? Na pewno więcej na tym zyskasz niż gdy będziesz próbował robić coś na własną rękę. Zaufaj fachowcom, nie każda agencja reklamowa czeka tylko na to, żeby “zedrzeć” z Ciebie kasę.  

 

Fejsbuk? Jestem oryginalny, nie korzystam z fejsbuka, jest przereklamowany – tak słyszałem.

A nie słyszałeś, że jak kogoś nie ma na Facebooku to nie istnieje? Idźmy z duchem czasu. Jak ktoś nie ma konta na Instagramie to nie żyje. Pomyśl o tym.

 

Google? Wpisz adres mojego sklepu w Google i jestem, a nie płacę za SEO! Sam sobie robię SEŁO. Taki jestem Ninja.

Powodzenia 🙂

 

Ulotki? Szwagier w paincie narysuje, wydrukujemy i puścimy w świat!

Teraz nic, tylko czekać na spływające miliony monet. Bo przecież każdy “rzuci się” na niewyraziste, nieciekawe i bez wyrazu ulotki.

 

Darmowa wysyłka? Nie no, bez jaj. Mam dokładać? Przecież to za drogo!

Od jednej darmowej wysyłki, raz na jakiś czas, nie zbiedniejesz. A pomyśl ilu nowych klientów możesz dzięki temu przyciągnąć. A poza tym zrób darmową wysyłkę za zakupy powyżej na przykład 100 zł.Wtedy klienci zrobią większe zakupy, a Tobie i tak będzie się to opłacało.

 

Google Analytics? A co to jest?

Prowadzisz e-sklep i nie wiesz z jakiego źródła pochodzą Twoje konwersje. Ile ich jest. Jaki jest współczynnik odrzuceń. Analytics rozwiąże Twoje problemy.

 

Budżet na reklamę? Co to to nie. Przecież zaczynam, muszę najpierw zarobić! Kasy  jeszcze nia mam, jak zarobię to wtedy będę inwestować.

Z takim myśleniem to Ty szybko nie zarobisz. Żeby mieć zyski najpierw musisz trochę zainwestować.

 

Brzmi znajomo? Jeżeli tak to przemyśl jeszcze raz to jak prowadzisz swój e-sklep i zastanów się czy aby na pewno robisz wszystko żeby w nim sprzedawać.

AS.

Posted by Go.pl in Ogólne

Reklama natywna a content marketing i artykuł sponsorowany.

O reklamie natywnej czyli Native Ads już pisaliśmy. Dzisiaj chcielibyśmy jednak porównać ją do artykułów sponsorowanych i content marketingu. Sprawdzimy czy mają one ze sobą coś wspólnego, czy się łączą, uzupełniają. A może są jednym i tym samym, lub wręcz przeciwnie, wzajemnie się wykluczają?

 

Zaczniemy od przypomnienia czym są Native Ads, łatwiej nam będzie wtedy zrozumieć pozostałe zagadnienia. Otóż Native Advertising to rodzaj nieinwazyjnej i “delikatnej” reklamy, która stanowi integralną część treści medialnych. Czytając treść reklamy natywnej powinniśmy mieć wrażenie, że obcujemy z atrakcyjnym jakościowo artykułem dziennikarskim, który dostarcza nam wielu ciekawych informacji. Wzmianka na temat produktu, usługi lub firmy to jedynie dodatek, który ma zobrazować sens całego tekstu. Usunięcie treści reklamowych z całego tekstu  nie powinno pozbawić go jakości.

 

Content marketing czyli marketing treści to natomiast strategia, która polega na pozyskiwaniu użytkowników, dzięki publikowanym treścią. Treści muszą być atrakcyjne
i przydatne dla konkretnie sprecyzowanej grupy odbiorców. Jego celem jest budowanie długotrwałej relacji z potencjalnym klientem poprzez interakcję i zaangażowanie obydwu stron. Odbywa się to za pośrednictwem wielu form dostępnych w internecie: artykułów, webinarów, video czy poradników, których zadaniem jest dostarczenie wiarygodnych informacji związanych z daną branżą, dzięki czemu zarówno firma jak i potencjalny klient odnoszą korzyści.

 

No i w końcu artykuł sponsorowany. Jest to materiał do złudzenia przypominający standardowy tekst dziennikarski, ale promuje w mniej lub bardziej subtelny sposób dany produkt, markę lub firmę. Zazwyczaj jest zlecany przez agencję reklamową lub samego reklamodawcę.

 

Dzięki wyjaśnieniu tych pojęć możemy zauważyć, że reklama natywna bez marketingu treści praktycznie nie może istnieć. Obie formy bazują na rzetelnych informacjach i wysokiej jakości treści. Celem obu form jest budowanie długotrwałych relacji i zwrócenie uwagi na konkretną markę. Nie można zatem ich jednoznacznie oddzielić, nie można powiedzieć, że są zupełnie czymś innym. Choć z drugiej strony mimo, iż reklama natywna bez content marketingu nie zaistnieje, tak content marketing bez reklamy natywnej już tak.

 

Podobne zależności występują pomiędzy artykułem sponsorowanym, a marketingiem treści. Artykuł sponsorowany dzięki swojej formie realizuje założenia content marketingu,
a mianowicie pozwala budować ciekawy i merytoryczny komunikat, tworzy wizerunek marki, eksperta w swojej dziedzinie, daje odbiorcy wyczerpujące informacje o produkcie lub firmie, jest odpowiedzią na potrzeby odbiorcy, prezentuje ofertę.  

 

Nie możemy już jednak tego powiedzieć o reklamie natywnej i artykule sponsorowanym. Nie są to pojęcia tożsame, chociaż istnieją zdania, że tekst sponsorowany to rodzaj reklamy natywnej. Zauważymy to jednak wykonując prosty zabieg usunięcia z artykułu nazwy produktu czy firmy. Jeżeli po dokonaniu tych zmian tekst dalej zostanie rzetelny i obiektywny, a jego koncepcja nie zostanie zaburzona to będziemy mieć do czynienia z reklamą natywną. Jeżeli natomiast tego samego zabiegu dokonamy w artykule sponsorowanym to nie będzie się on już nadawał do publikacji, nie będzie tworzył spójnej całości.

Reklama natywna musi być naturalna i pasować do pozostałych treści medialnych.
W przypadku artykułu sponsorowanego nie da się ukryć treści reklamowych, ponieważ są one prezentowane wprost.

 

Podsumowując, bardzo łatwo jest rozróżnić reklamę natywną od artykułu sponsorowanego. W przypadku reklamy natywnej wystarczy, usunąć (nie zauważyć, pominąć, zamazać) fragment o reklamodawcy, a i tak będziemy mogli przeczytać artykuł, który będzie wyglądał jak rzetelny, obiektywny tekst. W przypadku artykułu sponsorowanego nie ma takiej możliwości, bo sam content jest przepełniony treściami reklamowymi.

 

Reklama natywna i tekst sponsorowany to poniekąd rodzaje content marketingu. Zarówno jedna forma, jak i druga realizuje założenia marketingu treści. Należy jednak pamiętać, że są też tacy, którzy twierdzą, że artykuł sponsorowany to rodzaj reklamy natywnej, mogą być i tacy, którzy nie będą się zgadzać z tym, że tekst sponsorowany i Nativ Ads spełniają założenia marketingu treści. Mimo, iż te pojęcia nie są nowe i na rynku już jakiś czas istnieją to nadal budzą pewne kontrowersje i rozbieżności w zdaniach ludzi zajmujących się reklamą i branżą e-commerce.





Posted by Go.pl in Ogólne

Native Ads- nasze spojrzenie na reklamy natywne.

Dzisiaj słów parę na temat Native Ads, inaczej mówiąc reklamy natywnej. Jeszcze parę lat temu, nie tak dawno, znana była jedynie niewielu. Nawet duże grono “specjalistów” związane z reklamą, remarketingiem czy branżą e-commerce nie miało zbyt dużej wiedzy na temat Native Ads. Obecnie stają się one coraz bardziej popularne, często zastępując te tradycyjne formy reklamy
w internecie.

 

Native Ads, a dokładniej Native Advertising, to jedna z wielu rodzajów reklamy. Jej cechą charakterystyczną jest to, że stanowi integralną część treści medialnej. Jest dostosowana do stylistki i standardów tekstów dziennikarskich, które się obok niej znajdują. Native Ads to nienachalna reklama, w której marka występuje jako tło, nie gra głównej roli.
W przeciwieństwie do innych form reklamy Native Ads jest formą nieinwazyjną, jest naturalnie wkomponowana w treść, jaką użytkownik sam sobie wybiera, a potem przegląda. Zdarza się, że reklamę natywną trudno odróżnić od innych treści zamieszczanych na serwisach internetowych, zatem powinna ona być opatrzona informacją: reklama, promocja czy treść sponsorowana.

 

Reklama natywna to świetna alternatywa dla reklam displayowych, których skuteczność może zacząć spadać z powodu tak zwanej ślepoty bannerowej. Ślepota bannerowa to zjawisko, które polega na niezauważaniu banerów reklamowych wyświetlanych na stronie internetowej, którą przeglądamy. Rosnący szum informacyjny oraz bombardowanie nas komunikatami reklamowymi sprawiło, że nauczyliśmy się ignorować nawet te najbardziej przyciągające uwagę reklamy.

 

Formy Native Advertising

Na rynku występuje wiele form reklam natywnych jednak najpopularniejsze z nich to in-feed, rekomendacje oraz promoted listitings.

 

  • In-feed są to treści zamieszczane pomiędzy tradycyjnymi artykułami dziennikarskimi. Są zazwyczaj tworzone przez samych redaktorów bądź w porozumieniu z nimi, tak aby tworzyły jedną całość z pozostałymi materiałami prasowymi.

 

  • Rekomendacje to ramki rekomendacyjne zamieszczane obok tradycyjnego artykułu.

 

  • Promoted listings czyli promowane listy produktów to integralny element e-sklepu,
    na którym znajdują się proponowane lub promowane produkty.

 

Zalety Native Ads

 

Ten rodzaj reklamy idealnie nadaje się do budowania zaufania do marki czy firmy, sprawiając, że klient zostaje z nią na dużej. Zwiększa także świadomość użytkowników, wpływając na ich proces poznania i postrzegania. Przedstawia również oferty firm w sposób bardziej rozbudowany tworząc między innymi artykuły dotyczące konkretnej grupy produktów, opisując je szczegółowo i kompletnie.

 

To co my proponujemy naszym klientom pod hasłem Native Ads

Tworzymy dla naszych klientów reklamy tematyczne, które następnie są wyświetlane w sekcjach ściśle powiązanych z główną treścią strony. Zazwyczaj występują jako obrazek
300 x 200 wraz ze 100 znakami tekstu stanowiące tytuł materiału,  który zostanie pokazany użytkownikowi po kliknięciu w treść reklamową.

Nasza reklama natywna wyświetlana jest w powiązaniu do artykułów na tysiącach serwisów w Polsce. Są to zarówno największe serwisy internetowe takie jak Onet, WP, Gazeta, Interia, Rmf czy Radio Zet oraz mniejsze serwisy tematyczne, a także bardzo niszowe serwisy specjalistyczne.

Umożliwiamy naszym klientom targetowanie reklam natywnych używając naszych autorskich narzędzi do targetowania behavioralnego, geotargetingu, remarketingu, similar audience oraz targetowania na konkretne domeny, a nawet URL.

W USA jak i w wielu krajach europejskich reklama natywna przeżywa swoje 5 minut, więc kwestią czasu jest moment, w którym ta “moda” rozwinie się również w Polsce. Jest to świetny, mało zauważalny zamiennik dla reklam displayowych, do których użytkownicy są już przyzwyczajeni.

 

Chcesz wiedzieć więcej?





Posted by Go.pl in Ogólne, 0 comments

6 podstawowych błędów przy prowadzeniu kampanii remarketingowej.

“Dlaczego moje reklamy są nieefektywne?” Często to pytanie zadają nam klienci, którzy sami tworzą swoje kampanie, wierząc, że jest to banalnie proste. Przedstawiamy zatem kilka podstawowych błędów, których należy się wystrzegać przy tworzeniu kampanii remarketingowej.

 

Reklama dociera do złych odbiorców.

Nieodpowiedni targeting to jeden z najczęstszych błędów popełnianych przez reklamodawców. Jakiś czas temu normalnym było określenie wieku, płci, wykształcenia czy zainteresowań potencjalnych odbiorców, nie biorąc pod uwagę jednak tego, że dane użytkowników mogą być nieaktualne, a zainteresowania, inne niż przewidywane. Obecnie odchodzi się od tego typu praktyk na rzecz similar audience. Profilowanie klienta, dzięki zadawanym przez niego pytaniom w sieci czy wyszukiwanie użytkowników zainteresowanych produktem za pomocą słów kluczowych, zdecydowanie zdaje lepszy egzamin.

 

Źle ustawiony capping.

Na sukces kampanii wpływają także między innymi limity nakładane na wyświetlenia reklamy dla danej kategorii użytkowników. Nie analizowanie tego segmentu często wpływa na to, że kampania staje się mało skuteczna. Odmienny capping powinien być ustawiony dla osób, które zostawiły produkty w koszyku, a inny dla tych, którzy weszli na stronę nie oglądając asortymentu prezentowanego w sklepie.

 

Nieodpowiednie ustawienia stawek aukcji reklamowych.

Kolejnym błędem w prowadzeniu kampanii remarketingowej jest ustawienie jednakowych stawek, dla wszystkich użytkowników, co powoduje problemy z dotarciem do grupy odbiorców, na której nam zależy. Zbyt niskie ustawienie stawki może prowadzić do małego zasięgu i niskiej jakości kampanii, zbyt wysokie natomiast spowoduje, że użytkownikowi zostanie wyświetlona zbyt duża ilość reklam, co w konsekwencji nie przyniesie rezultatu, a jedynie nieefektywne wyczerpanie się budżetu.  

 

Źle oszacowany budżet kampanii.

Zbyt niski budżet spowoduje, że środki szybko się wyczerpią, a analiza kampanii będzie praktycznie niemożliwa. To dlatego tak ważne jest tworzenie kampanii testowych,
a w późniejszym etapie, po dokonaniu stosownej analizy, planowanie optymalnego budżetu.

 

Nieodpowiednio przygotowane kreacje reklamowe.

Przeszkodą w osiąganiu założonych korzyści z kampanii reklamowych, mogą być źle dobrane lub nieumiejętnie przygotowane banery. Złej jakości grafika, nie przyciągające hasło reklamowe bądź nieciekawa kolorystyka to powody, z których reklama będzie słabo klikalna.

Ważnym elementem, który powinien znajdować się w kreacji, jest także call to action, czyli “wezwanie do działania”. Jest to element lub grafika która sugeruje kliknięcie, wejście na stronę.

 

Zbyt długi lub zbyt krótki okres wyświetlania reklam.

Jeżeli dana grupa reklam wyświetla się zbyt długo to może spowodować to znudzenie wśród oglądających ją użytkowników. Działa to także w drugą stronę. Gdy reklama wyświetla się zbyt krótko, może po prostu zostać niezauważona lub pominięta. Koniecznym jest zatem analizowanie wyświetleń reklamy i w miarę możliwości  stosowne jej zmienianie.

 

Tworzenie i prowadzenie kampanii remarketingowej na pozór wydaje się bardzo proste. Aby jednak działała ona poprawnie, była efektywna i przynosiła korzyści reklamodawcy musi być systematycznie analizowana i optymalizowana, a to już nie jest takie proste, ponieważ wymaga wiedzy i doświadczenia.

 

Chcesz wiedzieć więcej? 





Posted by Go.pl in Ogólne, 0 comments

Rekomendacje on site – sposób na reklamę wewnątrz swojego sklepu.

Nie od dzisiaj wiadomo, że hasła typu ‘Wybraliśmy specjalnie dla Ciebie” czy “Spodobają Ci się również” działają na człowieka bardzo pozytywnie. Lubimy jak coś jest przygotowane z myślą właśnie o nas, a to  powoduje, że czujemy się zauważeni, wyróżnieni i docenieni. To dlatego rekomendacje on site stają się w ostatnim czasie coraz bardziej popularne i przynoszą znaczące korzyści.  

 

Co to jest i jak działa?

Widgety to spersonalizowane ramki rekomendacyjne, które dopasowują produkty do indywidualnych zachowań użytkowników. System zapamiętuje ścieżkę zachowań użytkownika na stronie i “notuje”, jakie produkty klient przegląda i które decyduje się zakupić. Pozyskane informacje automatycznie gromadzi i przekazuje klientowi w czasie rzeczywistym w formie widgetu rekomendacyjnego.

Klient odwiedza dany sklep i na jego stronie głównej widzi ofertę wybraną dla odwiedzającego. Jeżeli na stronie pojawia się po raz pierwszy to algorytm wybiera dla niego produkty, jeżeli natomiast stronę odwiedza kolejny raz to wyświetlają mu się towary, które już kiedyś oglądał. Na karcie produktu świecą mu się dobra podobne, natomiast w koszyku komplementarne. Rekomendacje wyświetlają się zatem w trzech kluczowych  miejscach na stronie.

 

Zalety rekomendacji on site i korzyści płynące z ich posiadania.

 

Pierwszą zaletą tego typu narzędzia jest to, że użytkownik widzi produkty, którymi był lub ciągle jest zainteresowany. One mu się przypominają, a to zwiększa szansę na ich zakup.

Kolejnym plusem posiadania widgetów jest możliwość proponowania klientowi dóbr komplementarnych, pasujących do tych, które już wybrał. Takich, które stworzą komplet lub które będą ciekawym uzupełnieniem.

Następną zaletą ramek rekomendacyjnych jest ich forma. Nie wyglądają one jak reklama, a stanowią integralną część strony. Są dopasowane do wyglądu sklepu, do jego kolorystyki i stylu.

Tego typu narzędzie jest dobrym rozwiązaniem dla sklepów, które posiadają bardzo duży asortyment. Wielość produktów może spowodować, że klient się pogubi na stronie, a widget pozwoli odnaleźć mu te towary, którymi jest zainteresowany lub podpowie mu co może jeszcze zobaczyć, co może mu się spodobać.

No i ostatnim plusem posiadania widgetów na swojej stronie jest możliwość dopasowania jej do użytkownika. Dzięki temu klient czuje, że strona zmienia się w zależności od tego, co on na niej ogląda.

 

Rekomendacje on site to sposób na posiadanie reklamy wewnątrz swojego sklepu. To sposób na jeszcze większe zwrócenie uwagi klienta na produkty, którymi jest zainteresowany.

To w końcu sposób na zwiększenie liczby dokonywanych transakcji, podniesienie wartości koszyka i zwiększenie liczby konwersji.

Chcesz wiedzieć więcej ? 





Posted by Go.pl in Ogólne, 0 comments

Kampania remarketingowa krok po kroku.

W poprzednich artykułach pisaliśmy o tym, jakie narzędzia można wykorzystać w kampaniach remarketingowych. Jakie są zalety tych metod, jakie korzyści przynoszą dla e-sklepu, jakie są koszta ich wykorzystywania. Przyszła pora na stworzenie kampanii. Wyjaśnimy krok po kroku jak taką kampanię przygotować i co jest potrzebne, aby zaczęła działać.

  • Załóż konto.

Zarówno w naszym panelu, jak i z pewnością na stronach innych firm z naszej branży, aby rozpocząć przygodę z remarketingiem, należy założyć konto lub po prostu się zarejestrować. Wymagane są tylko: imię i nazwisko, e-mail i numer telefonu. Musisz potwierdzić, że zapoznałeś się z regulaminem serwisu i pierwszy krok mamy już za sobą.

  • Stwórz kampanię.

Sytuacja wydaje się być jeszcze prostsza niż w punkcie pierwszym. Musisz się zalogować na wcześniej założonym przez siebie koncie. System sam Cię poinformuje, że nie masz jeszcze utworzonej kampanii. Wpisujesz adres swojej strony, wklejasz logo, wybierasz kraj i walutę. Kolejny krok w przygotowaniu kampanii remarketingowej wykonany.

  • Dodaj feed produktowy.

Feed to rodzaj zbioru informacji na temat produktu, który zawiera jego nazwę, zdjęcie i cenę. Może zawierać także rodzaj lub gramaturę, a także cenę przed obniżką i po niej. Ważne jest, aby w feedzie były zawarte rzetelne informacje na temat produktu, ponieważ są one wykorzystywane do tworzenia banerów reklamowych. Zdjęcia artykułów powinny być dobrej jakości, wyraźne oraz atrakcyjne, tak aby przykuwały uwagę odbiorców.

Feed to plik, który zazwyczaj występuje w formacie XML lub CSV. Powinien być systematycznie aktualizowany przez administratorów strony, tak aby wszystkie informacje o produktach były najświeższe. Oczywiście nasz system również pobiera i aktualizuje feed, jednakże aby wszystko dobrze działało konieczne jest podobne działanie po stronie właściciela strony.

  • Wklej kod remarketingowy.

Kolejnym krokiem w tworzeniu kampanii jest wklejenie kodu trackingowego. Przy jego pomocy możemy śledzić aktywność użytkownika na stronie. Dzięki temu system informuje nas o preferencjach zakupowych klientów, którzy tą stronę odwiedzili.

Taki kod trackingowy należy wkleić w stopkę swojej strony zaraz przed </body>. Jest to tylko jedna linijka tekstu, a cała operacja trwa zaledwie chwilkę. Po wstawieniu kodu konieczne jest jego oprogramowanie, ale tym zajmują się już nasi programiści.

  • Wybierz narzędzia.

Czym charakteryzują się poszczególne narzędzia już wiesz. Możemy wykorzystać w kampanii je wszystkie lub tylko niektóre z nich. Połączenie Mail.GO wraz z remarketingiem RTB przyniesie nam oczywiście większe efekty, ale możesz zdecydować się na wybór tylko jednej opcji.

  • Stwórz kreację reklamową.

Tworzenie banerów reklamowych to kolejny krok w integracji kampanii remarketingowej. Do kreacji najczęściej wykorzystujemy produkty z feedu, chociaż w niektórych przypadkach istnieje możliwość wykorzystania przygotowanej wcześniej grafiki.

Korzystając z naszego generatora w łatwy sposób możesz stworzyć takie kreacje. Wybierasz szablon, na bazie którego zostanie utworzona nowa reklama. Do wyboru masz reklamę statyczną lub reklamę dynamiczną. Reklama statyczna to obrazek w różnych formatach, po którego kliknięciu klient jest przenoszony na określoną stronę. Reklama dynamiczna natomiast zawiera produkty, które można zakupić na Twoim serwisie, a nasz system, będzie dopasowywał zaprezentowane produkty do preferencji klienta oglądającego reklamę. Następnie wybierasz szablon i możesz przystąpić do tworzenia swojej reklamy. Wybierasz formaty reklam, obramowanie, kolor tła. Jeżeli nie potrafisz sam tego zrobić, nie ma problemu, my Ci pomożemy. 🙂

  • Utwórz  grupę reklam.

Przedostatnim krokiem w tworzeniu kampanii remarketingowej jest utworzenie grup reklam. Dla każdego narzędzia, które chcesz wykorzystać w kampanii, musisz stworzyć nową grupę, dlatego najlepiej nazwać ją właśnie tak jak nazywa się narzędzie. Wybierasz model rozliczeń w przypadku Mail.Go jest to CPC, a w przypadku remarketingu RTB Optymalny CPM. Następnym krokiem jest powiązanie wcześniej stworzonej reklamy z nową grupą i stworzenie listy, dla której reklamy będą się wyświetlały.

  • Doładuj swoje konto.

Ostatnim etapem tworzenia kampanii jest wpłata środków na swoje konto. Przed jej dokonaniem należy wystawić proformę. Wpłacone środki zostaną przeznaczone na wyświetlanie reklam.

Te osiem kroków wystarczy do stworzenia kampanii remarketingowej. Nie jest to trudne, aczkolwiek wymaga odrobiny skupienia i poświęconego czasu. Jeżeli masz jednak problemy na którymś z etapów, nie wiesz co robić dalej, jesteśmy do Twojej dyspozycji. Możemy również pilotować Twoją kampanię od samego początku. Będziesz wtedy pewny, że cała integracja przebiega prawidłowo.

Posted by Go.pl in Ogólne, 0 comments

Wyświetlenia, ważny czy mało istotny element kampanii remarketingowej?

Tworząc kampanię remarketingową zarówno my, jak i nasi klienci, przede wszystkim  skupiamy się na kliknięciach w banery reklamowe. Sprawdzamy
i analizujemy ile kliknięć przyniosło konwersje, ile transakcji klient po tym kliknięciu dokonał. Zapominamy jednak, jak ważne są same wyświetlenia reklam. I nie chodzi tu nawet o konwersje po wyświetleniu, ale o samo “pokazanie” się potencjalnemu klientowi.

Bo jak wiadomo: reklama jest dźwignią handlu.

Jest to bardzo banalne i znane wszystkim stwierdzenie, które na pewno ma już brodę. Jest ono jednak ciągle aktualne i po prostu się sprawdza. No bo jak inaczej zasygnalizować potencjalnym klientom, że nasz sklep istnieje, że mamy fajne produkty w konkurencyjnych cenach. Jak zaistnieć na tak obleganym rynku. Za pomocą ciekawej kreacji reklamowej z pewnością wyróżnimy się na tle innych.

Nie od dzisiaj wiadomo, że człowiek jest delikatny na bodźce, które go otaczają. Im coś bardziej błyszczące, im jest bardziej kolorowe, tym lepiej przyciąga naszą uwagę. W tym aspekcie zachowujemy się dokładnie tak, jak dzieci. Jeżeli coś nas zaabsorbuje, wzbudzi naszą ciekawość, czymś nas przyciągnie, tym lepiej to zapamiętamy. Lepiej, na dłużej, bardziej szczegółowo.  

Dokładnie tak samo jest z reklamą w Internecie. Jeżeli jest w odpowiedniej wielkości, ma dobrze dobrane kolory, miłe dla oka, ale nie nudne i przygaszone, jeżeli ma jakiś ciekawy napis i dodatkowo jest dynamiczna, to na pewno przykuje uwagę użytkownika. Może on w nią nie kliknie, może nie zakupi towaru, nie dokona konwersji, ale ją zapamięta, a to już jest sukces.

Idźmy o krok dalej.

Załóżmy, że użytkownik z ciekawości wszedł  na stronę sklepu sportowego. Obejrzał rolki, maty do ćwiczeń i jeszcze kilka innych produktów. Opuścił sklep, a na kolejnych stronach, które odwiedzał, zauważył reklamę produktów, które wcześniej oglądał.  Widział ją, zwrócił na nią uwagę, ale on nie potrzebuje teraz rolek, nie są mu do niczego potrzebne, a na stronę trafił przez przypadek. Nie klika w reklamę, nie wchodzi na stronę, nie dokonuje konwersji. Ale! Mija pół roku, i jego bratanek ma urodziny. Na prezent zażyczył sobie rolki. Naszemu “dawnemu” użytkownikowi przypomina się, że widział ciekawą reklamę rolek i wyszukuje w Internecie stronę, na której one były. Wchodzi na stronę, kupuję, dokonuje konwersji.

Czy opłacało się zatem wyświetlić mu reklamę?

Oczywiście, że tak. Kupił rolki, akurat w tym sklepie, ponieważ kiedyś widział naszą reklamę. Zapamiętał, że mu się podobały i miały dobrą cenę. Po co miał szukać gdzie indziej? Dla nas jest to znak, że samo wyświetlanie reklam jest wartościowe, bo takich przysłowiowych Kowalskich jak nasz użytkownik, może być przecież o wiele więcej.

Wyświetlanie reklam nie przynosi korzyści tu i teraz. Jest to działanie długofalowe, którego efekty możemy zobaczyć nieco później. Nie mamy oczywiście pewności, że użytkownik zapamięta naszą reklamę, nie mamy pewności, że wróci na naszą stronę, ale jak inaczej mamy zakomunikować internetowemu światu, że istniejemy,  jak nie właśnie przez reklamę?

Im większej liczbie użytkowników, będziemy ją wyświetlać, im częściej będziemy to robić, tym szansę na to, że zostaniemy zauważeni będą rosły. Oczywiście kliknięcia w reklamę są bardzo ważne, dają pogląd na to ile osób klikając w baner wróciło na naszą stronę, a to oczywiście “zbliża” nas do klienta. Staje się on bardziej zaangażowany, a szanse, że coś kupi są coraz większe. Nie zapominajmy jednak, że wyświetlenie reklamy przez użytkownika to wartościowa dla nas informacja. Nie ignorujmy jej w swoich kampaniach.

Posted by Go.pl in Ogólne, 0 comments

E-mail retargeting- nienachalna, ale skuteczna forma reklamy w Internecie.

Co powiesz na wiadomość, która wysyłana jest w czasie rzeczywistym? W momencie gdy użytkownik otwiera swoją skrzynkę pocztową? To chyba lepsze niż zastanawianie się, o której godzinie nasz potencjalny klient włączy swój komputer.

W Internecie znajdziemy wiele artykułów dotyczących mailingu. Pouczają one, o której godzinie najlepiej wysłać wiadomość z reklamą, w jakim dniu tygodnia, jakie hasła powinna zawierać aby przykuć uwagę klienta. Sami w tamtym tygodniu zajęliśmy się tematem e-mail marketingu i porównaniem narzędzi dostępnych na rynku. Dzisiaj jednak chcielibyśmy powiedzieć kilka słów na temat naszego pomysłu na remarketing mailowy. Na czym dokładnie polega, jak działa oraz jak go skutecznie wykorzystać w swojej kampanii. Nie zapomnimy wspomnieć także, o sposobach rozliczeń i metodach na stworzenie idealnej kreacji.

Retargeting mailowy, jak działa i jakie są jego zalety.

Tak jak już wcześniej wspominaliśmy remarketing mailowy to wiadomość, która zawiera reklamę z produktami, które użytkownik wcześniej oglądał lub które dodał do koszyka. Może to być również wiadomość z bestsellerami lub z produktami specjalnie wybranymi dla potencjalnego klienta. Jest to więc wiadomość, której zawartość odpowiada szukanym przez użytkownika informacją. Skąd wiemy, że ten właśnie klient był na stronie i zobaczył dokładnie takie produkty? Wszystko się odbywa dzięki plikom cookies pochodzącym z przeglądarki klienta.

Przewaga tej formy remarketingu to rzeczywisty czas wysyłania wiadomości. Jest ona kierowana do użytkownika w momencie otworzenia przez niego swojej skrzynki pocztowej. To znacznie zwiększa szansę jej przeczytania, a co za tym idzie kliknięcia i zakupu.

Kolejną zaletą i jednocześnie przewagą nad między innymi newsletterem jest to, że nie musimy posiadać swojej bazy mailowej. Użytkownik strony nie musi się do niego zapisać aby dostać wiadomość. To zasługa zewnętrznych baz mailowych. Baz, które posiadają bardzo dużą liczbę adresów, co oznacza, że szansa aby nasza wiadomość trafiła do odbiorcy jest ogromna.

Następnym plusem tego typu reklamy to możliwości stworzenia kreacji. Można w niej wykorzystać przeróżne grafiki i hasła promocyjne lub stworzyć banery na podstawie feedu produktowego. Ciekawym sposobem na zainteresowanie klienta, jest też umieszczenie w wiadomości kodu rabatowego lub zachęcającej promocji.

Koszty retargetingu mailowego.

Tego typu kampanie zazwyczaj rozliczane są w stałym CPC czyli opłacie za kliknięcie. Jest to ogromna zaleta tego narzędzia, ponieważ nie płacimy za samo otworzenie wiadomości, a za kliknięcie w wiadomość, czyli przejście na stronę internetową. Kwota za kliknięcie to zazwyczaj kilkadziesiąt groszy.

Retargeting mailowy to nienachalna, ale skuteczna forma reklamy internetowej. Nie wymaga dużego zaangażowania użytkownika, ponieważ nie musi on podawać swojego adresu mailowego, nie musi się też nigdzie rejestrować lub logować. Ten rodzaj remarketingu to bardzo dobry sposób na stworzenie “więzi” z klientem i zaproszenie go do powrotu na swoją stronę internetową.

Posted by Go.pl in Ogólne, 0 comments

Newsletter, dynamiczne maile oraz e-mail retargeting czyli jak ewoluował od dawna znany wszystkim e-mail marketing.

Mail.GO

Aby wysyłać newslettery musimy posiadać adres skrzynki pocztowej naszego klienta. Do wysyłania dynamicznych wiadomości natomiast, bazę mailową oraz informacje dotyczące przeglądanych przez użytkownika produktów bądź usług na stronie. E-mail retargeting wykorzystuje informacje o ruchach użytkownika na podstronach sklepu, ale posiada zewnętrzną bazę z adresami mailowymi użytkowników.

STOPIEŃ PIERWSZY: NEWSLETTER

Newsletter to potężne narzędzie, które zostało stworzone z myślą przekonania użytkownika do regularnego odwiedzania strony internetowej. Pozwala na stałe komunikowanie się z czytelnikiem bloga lub klientem sklepu. Jest to statyczna wiadomość, wysyłana cyklicznie. Zawiera zazwyczaj informacje o aktualnych promocjach, kodach rabatowych czy zmianach w ofercie. Powinna także obejmować treści dodatkowe, innym niedostępne. Inaczej mówiąc, taką wartość dodaną do tego, co znajduje się na stronie lub w sklepie. Mogą to być specjalnie dla użytkownika przygotowane rabaty, czy informacje na temat nadchodzących wyprzedaży. Odbiorca musi mieć bowiem powód, aby otworzyć wiadomość i wracać dzięki niej na stronę.

Newsletter może być wysłany do całej bazy danych jaką posiadamy, lub po dokonaniu segmentacji, do jej części. To bardzo dobre narzędzie do utrzymywania kontaktu i budowania relacji z naszym klientem. Warunkiem jego działania jest jednak posiadanie bazy mailowej klientów i konsekwentne jej powiększanie.

STOPIEŃ DRUGI: DYNAMICZNE E-MAILE

Dynamiczne e-maile to natomiast kolejny krok w naszej e-mail marketingowej ewolucji. To wiadomość wysyłana do użytkownika e-sklepu po tym jak go opuści. Zawiera ona zazwyczaj produkty lub usługi, które klient oglądał lub zostawił w koszyku. Jej celem jest zachęcenie do powrotu na stronę sklepu oraz dokonania zakupu. Muszą jednak zostać spełnione dwa warunki aby taka wiadomość została wysłana. Po pierwsze niezbędne są informacje na temat zachowania użytkownika na sklepie, a po drugie musimy posiadać bazę mailową. Ogromną zaletą dynamicznych maili jest natomiast to, że ich treść jest dopasowywana do każdego użytkownika indywidualnie. To stanowi dużą przewagę nad newsletterem, który do całej bazy, lub po dokonaniu segmentacji do jej części, wysyła wiadomość o jednakowej treści i grafice.

STOPIEŃ TRZECI: E-MAIL RETARGETING

Jest to swojego rodzaju rozszerzenie narzędzia jakim są dynamiczne maile. Ono także ma na celu przypomnienie użytkownikowi e-sklepu o porzuconym koszyku lub o produktach, które wcześniej oglądał. Dzięki niemu możemy też zaproponować produkty komplementarne wobec tych, które użytkownik wcześniej zakupił. Jego treść jest również dobierana indywidualnie dla każdego klienta. Jego przewagą jest jednak to, że nie musimy posiadać swojej bazy mailowej. Do tego narzędzia, wykorzystywana jest baza zewnętrzna, pozyskiwana od partnerów i firm które zajmują się tworzeniem skrzynek pocztowych. Im większy zbiór adresów, tym większe szanse, że nasza wiadomość dotrze do odbiorcy.

Jak widać e-mail marketing z roku na rok rozwija się coraz bardziej. Powstają nowe pomysły i ulepszenia na to, co można jeszcze zmienić lub dopracować. Oczywiście zarówno newsletter i dynamiczne e-maile jak i e-mail retargeting ma swoich zwolenników i przeciwników. Każdy z tych sposób na kontakt z klientem, ma także swoje wady i zalety. Jedno jest natomiast pewne, wszystkie te narzędzie służą do zwiększania swojej sprzedaży i utrzymywania dobrych kontaktów z potencjalnym klientem.

Posted by Go.pl in Ogólne, 0 comments

Profilowanie klienta czyli jak wyświetlić reklamę mamie półrocznego chłopca.

Głównym produktem sklepu są ubranka dziecięce? Jego potencjalnym klientem będzie młoda mama lub kobieta w ciąży. Strona z zaproszeniami ślubnymi? Jej oferta skierowana jest do przyszłej panny młodej. Profilowanie klienta to zatem odpowiedź na pytanie jak trafić do użytkownika, który potrzebuje lub najprawdopodobniej będzie potrzebował naszych produktów.

W poprzednim poście pisaliśmy o Similar Audience. O słowach kluczowych, dzięki którym

pozyskamy wartościowy ruch na stronę. O słowach związanych z asortymentem, produktami czy markami, które znajdują się w ofercie e-sklepu. Nie wspomnieliśmy jednak o jeszcze jednym sposobie na pozyskanie nowych klientów, a mianowicie o profilowaniu klienta.

Profilowanie klienta, co to jest i jak działa.

Profilowanie klienta to pewien sposób podzielenia użytkowników między innymi ze względu na ich zainteresowania, intencje zakupowe czy status społeczny. Dzięki profilowaniu możemy wyświetlać reklamy użytkownikom, którzy będą zainteresowani naszą ofertą, ponieważ ich obecna sytuacja życiowa poniekąd ich do tego zmusi. Profilowania możemy dokonać poprzez analizowanie pytań jakie użytkownicy wpisują w swoją przeglądarkę.

Załóżmy, że przypadkowy użytkownik internetu pyta: “co na gorączkę u dwulatka?”

Po przeanalizowaniu tego pytania wiemy, że ten użytkownik to młody rodzic dwuletniego dziecka, które ma podwyższoną temperaturę.  

Dzięki takiej wiedzy, możemy wyświetlać reklamy specjalnie dla tego klienta przygotowane.

Możemy się domyślać, że w najbliższym czasie nie będzie on szukał szybkiego, sportowego samochodu i rozrywkowych klubów. Wyświetlanie mu takich reklam nie przyniesie zamierzonego skutku. Z dużym prawdopodobieństwem będzie on raczej szukał ubranek i akcesoriów dziecięcych czy zabawek. To takie reklamy powinny być dla niego przeznaczone, bo to one mają szanse na konwersje. Oczywiście reklamę samochodu też możemy mu wyświetlić, ale nie sportowego a raczej dużego, komfortowego i przede wszystkim rodzinnego.

Teraz gdy już wiemy, kim jest użytkownik, jakie są jego intencje zakupowe i zainteresowania, możemy przygotować dla niego reklamy produktów i usług, które z pewnością będą mu potrzebne. Szanse, że reklama zostanie zauważona i kliknięta przez taką osobę, są bardzo duże. Oczywiście, po kliknięciu w reklamę taki użytkownik staje się już klientem sklepu, i może uczestniczyć w procesie remarketingu.

Wiem kim jest mój potencjalny klient, ale jak do niego dotrzeć?

W tym przypadku zdecydowanie powinniśmy zaufać osobie bardziej doświadczonej. Człowiekowi, który opiekuje się naszą kampanią. Niech to on wybierze hasła, które mogą wpisywać w przeglądarkę nasi potencjalni klienci. Żadna maszyna ani żaden robot nie będzie tak dobrze odczytywał i weryfikował intencji zakupowych innych ludzi jak sam człowiek. Owszem urządzenie przeliczy dane, wskaże potencjalne wyniki, ale to człowiek zadaje pytania i tylko człowiek będzie w stanie poprawnie je zanalizować. W tym przypadku czynnik ludzki jest nieoceniony.

Profilowanie klienta pozwoli nam dotrzeć z reklamą do użytkowników, którzy naprawdę są zainteresowani produktami lub usługami oferowanymi w naszym e-sklepie. Profilowanie zwiększa szansę na wykluczenie przypadków użytkowników. Profilowanie to zaoszczędzenie środków na wyświetlanie reklam użytkownikom niezainteresowanym naszą ofertą. To w końcu sposób, aby zwiększyć konwersję w swoim sklepie.

Posted by Go.pl in Ogólne, 0 comments
Skontaktuj się z nami