Miesiąc: Czerwiec 2018

Czy wielokrotne występowanie gwiazd w różnych reklamach zmniejsza ich wiarygodność?

Już od jakiegoś czasu zarówno polskie, jak i zagraniczne firmy prześcigają się w zatrudnianiu znanych osób do swoich reklam. Nic dziwnego. Są oni jednym z najskuteczniejszych narzędzi wspomagających sprzedaż.

Modę na zatrudnianie gwiazd w reklamach zapoczątkowały Stany Zjednoczone w latach 60. ubiegłego wieku. Gwiazdy wpisały się tak mocno w tamtejszy rynek reklamowy, że niektóre z nich do dziś kojarzone są tylko i wyłącznie z konkretnymi markami. W Polsce ten trend na angażowanie ludzi showbiznesu do reklam przyszedł znacznie później, bo dopiero w latach 90. XX wieku. Prawdziwa rewolucja, nastąpiła jednak dopiero po roku 2000. Wtedy sławni ludzie “masowo” zaczęli występować w spotach reklamowych.

“Postać wykorzystywana w reklamie powinna posiadać coś, co przyciągnie uwagę odbiorcy. Może to być wygląd, sława lub wizerunek. Powiązanie komunikatu z charakterystyczną lub znaną postacią mocno oddziałuje na proces zapamiętywania odbiorcy, dzięki czemu komunikat na dłużej pozostaje w pamięci.”1  

Znane osoby zazwyczaj cieszą się sympatią konsumentów. Co więcej, bardzo często są dla fanów wzorem do naśladowania, a ich styl ubierania czy sprzęt, którego używają, wyznaczają aktualne trendy. To dlatego celebryci, aktorzy, piosenkarze czy sportowcy, którzy kojarzeni są z luksusowym trybem życia, angażowani są w reklamy produktów wysokiej klasy, takich jak markowe perfumy czy ekskluzywne samochody. Oprócz firm związanych z branżą kosmetyczną, samochodową czy żywnościową celebrytów zaczęły zatrudniać także instytucje finansowe między innymi takie jak banki.

 

No właśnie banki.

Kiedyś Szymon Majewski w reklamie Banku PKO, a teraz Marek Konrad w ING oraz Dawid Podsiadło w Credit Agricole. Te reklamy okazały się strzałem w dziesiątkę. Bo aby reklama
z udziałem gwiazdy spełniła oczekiwania firmy, wybór celebryty powinien być dokładnie przemyślany. Ci Panowie występują bądź występowali tylko w reklamach tych banków. Nie promowali jednocześnie kilku innych produktów. Są kojarzeni ze “swoim” bankiem jak Zygmunt Chajzer z proszkiem do prania.

A co, jeżeli jedna osoba reklamuje kilka różnych marek? Czy Robert Lewandowski lub Adam Nawałka mogą kojarzyć się tylko z jedną firmą, skoro biorą udział w wielu reklamach z różnych branż? Czy dalej są w tym promowaniu produktów wiarygodni? Ale zejdźmy już
z tych piłkarzy. Inni ludzie świata mediów, także angażowani są do promowania różnych firm praktycznie jednocześnie. Bogusław Linda reklamował na przykład, suplementy diety dla seniorów, papierosy, burgery, piwo bezalkoholowe i jeansy. Dobrym przykładem jest też Paweł Wilczak, który reklamował czekoladę, chipsy oraz proszek do prania.

W większości zatrudnianie gwiazd do reklam przynosi zamierzony skutek. Należy jednak uważać na dwie rzeczy: po pierwsze, czy ten celebryta kojarzy się z naszym produktem i po drugie czy nie zdominuje samego komunikatu. W przypadku tego pierwszego można sobie zaszkodzić jak Katarzyna Skrzynecka i firma Profi produkująca pasztety. W przypadku tego drugiego istnieje ryzyko, że osoby z bardzo silnym wizerunkiem zdominują markę produktu do tego stopnia, że pozostanie ona niezauważona.

A. Jachnis, Psychologia konsumenta i reklamy, Bydgoszcz 1998, s. 229.
Posted by Go.pl in Ogólne, 0 comments

Mundialowe reklamy opanowały Internet czyli: “Jeszcze chwila i któryś z piłkarzy wyskoczy mi z lodówki”

MundialMundialowa gorączka trwa już od kilku tygodni mimo, iż mistrzostwa świata zaczęły się zaledwie kilka dni temu. I tak jeszcze przez cały miesiąc większość z nas będzie żyła piłkarskimi emocjami.

Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w Rosji rozpoczęły się w ubiegły czwartek. Od tego momentu uwaga wszystkich kibiców piłki nożnej jest zwrócona na stadiony, gdzie o prestiżowy puchar walczą najlepsze drużyny z całego świata. Do tych sportowych zmagań od wielu miesięcy przygotowywali się nie tylko piłkarze, ale także przeróżne firmy i marki.
I to nie tylko te związane ze sportem.

Oprócz firm produkujących sprzęt, stroje czy odżywki sportowe na mistrzostwa przygotowywali się również między innymi producenci napojów gazowanych, ubrań, sprzętu elektronicznego, blachy trapezowej czy sieci telefonii komórkowej, czyli wszyscy Ci, którzy na co dzień z piłką nożną nie mają nic wspólnego. Przygotowywali reklamę związaną z mundialem, mundialowe promocje, kody rabatowe i konkursy. Zaoferowali do wygrania wiele nagród między innymi: telewizory, kina domowe, Iphony, koszulki oraz kubki, a także takie mniej oczywiste jak szkolenia energetyczne, zestaw piłkarskich serów, piłkarskie pufy czy kilogram mundialowych krówek.

Wszystkie te marketingowe chwyty doprowadziły do tego, że nawet osoba, która nie jest kibicem, czy chce czy nie chce, jest wciągnięta w ten mundialowy szał.

Reklamy są praktycznie wszędzie. W telewizji, radiu, Internecie, sklepowych witrynach i na ulicach. Występują w nich zarówno kibice jak i znani piłkarze oraz trenerzy.

Nas zastanawia jednak czy to nie jest już przesada? No bo co wspólnego z piłką nożną ma soczek dla dzieci, producent parówek, serów czy blachodachówek? A może to właśnie świetny moment na zarobienie dodatkowych pieniędzy, no bo przecież teraz Wszyscy Jesteśmy Kibicami. Może to faktycznie przyciąga dodatkowych klientów i przekłada się na realne zyski? Teraz to tylko spekulacje, ale może za miesiąc będą płakać Ci, którzy na te mistrzostwa się nie przygotowali.

Posted by Go.pl in Ogólne, 0 comments

SMARTFON vs LAPTOP. Na którym urządzeniu częściej dokonujemy zakupów?

Do urządzeń mobilnych zaliczamy smartfon oraz tablet. Komputer stacjonarny lub laptop to natomiast te urządzenia, z których najczęściej korzystamy w domu lub pracy. Ale które z nich częściej wykorzystujemy do zrobienia zakupów online?

Badań poruszających ten temat jest wiele. Naukowcy sprawdzają kto, gdzie, dlaczego i na czym dokonuje zakupów. Czy nadal preferujemy zakupy offline czy może częściej kupujemy już przez Internet. Czy robimy te zakupy w domu, samochodzie, a może w pracy? Jak wyglądają zależności wynikające z posuwającego się wciąż do przodu czasu i coraz to doskonalszych nowinek technicznych.

W 2015 roku zakupy przy wykorzystaniu urządzeń mobilnych robiło jedynie 33% aktywnych w sieci, polskich internautów. Rok później już około 40%. Dlaczego ten procent stale rośnie?

Jak podają liczby, jeszcze do niedawna zakupów mobilnych nie dokonywaliśmy zbyt często. Smartfon służył nam raczej do działań około zakupowych. Do szukania opinii o produktach czy usługach, dokładnych informacji na temat firmy czy producenta oraz po prostu do szukania zakupowych inspiracji. Do sfinalizowania zakupów służył nam częściej komputer czy laptop.

Z roku na rok procent m-zakupów się zwiększa. Powodów tego zjawiska jest wiele,
a najważniejsze z nich to swoboda, wygoda i czas. Lubimy kupować w momencie kiedy czegoś potrzebujemy, nie ruszając się z fotela czy krzesła, oszczędzając przy tym swoje pieniądze dzięki czasowym promocjom. Dodatkowo z komputera często korzysta kilka osób, a smartfon należy wyłącznie do nas, dzięki czemu chronimy swoją prywatność. Smartfon mamy przy sobie praktycznie cały czas, ciągle włączony, komputer uruchamiamy wtedy kiedy jest nam potrzebny.

Mimo, iż klienci coraz częściej korzystają z telefonów komórkowych w celu nie tylko przeglądania internetu, ale także dokonywania zakupów to nadal laptopy i komputery stacjonarne pozostają najpopularniejszymi urządzeniami wykorzystywanymi w tym celu.

Może to być spowodowane nieprzystosowaniem stron e-sklepów do urządzeń mobilnych. Jest to sygnał dla ich właścicieli, aby sprawdzić czy strona jest dobrze przygotowana, czy nie jest wolna, czy nie ma niskiej pojemności informacyjnej ekranu.  To w końcu realny
i odczuwalny ubytek zysków. Warto przyjrzeć się finalizacji zakupów. Czy płatność jest bezpieczna? Czy można jej dokonać w łatwy sposób.

Właściwe przystosowanie sklepów do urządzeń mobilnych powinno spowodować, że m-zakupów będzie dokonywała większa liczba użytkowników. A może nie? Może problem leży gdzie indziej? Tak czy inaczej na pewno nie zaszkodzi.

 

Chcesz wiedzieć więcej?





Posted by Go.pl in Ogólne, 0 comments

6 sposobów, aby ułatwić klientowi zakupy w Twoim e-sklepie.

To, że klient wszedł na stronę Twojego sklepu i przegląda w nim produkty, to nie znaczy od razu, że ostatecznie to właśnie w nim dokona zakupu. Jeżeli więc zależy Ci na zatrzymaniu klienta w Twoim sklepie internetowym, szczególnie gdy nie prowadzisz równolegle sklepu stacjonarnego, musisz zrobić wszystko, aby nic nie zakłóciło jego ścieżki zakupowej.

Jednym z podstawowych czynników motywujących do ponownego złożenia zamówienia przez klienta, jest (oprócz ceny oczywiście) łatwość jego składania. Warto zatem skupić się na tym, aby jak najbardziej ułatwić klientowi ten proces zakupowy oraz w jak największym stopniu skrócić czas jego trwania.

 

Jak to zrobić?

 

Zakupy bez rejestracji

Coraz rzadziej, aczkolwiek nadal, zdarza się, że aby dokonać zakupu konieczne jest założenia konta. Prowadzi to niestety do tego, że bardzo duża liczba użytkowników opuszcza swój koszyk. Aby zminimalizować to ryzyko daj klientom możliwość dokonania zakupów bez przymusu rejestracji.

 

Przycisk wezwania do działania

Jest wiele rodzajów przycisków wzywających do działania: Kup, Kup teraz czy Zarezerwuj teraz. Przyciski te zachęcają do kliknięcia i określonego działania, co pozwoli Twojemu klientowi na szybkie dokonanie zakupu. Nie będzie on musiał “przeklikiwać” się między koszykiem a stroną, na której przed chwilą przebywał. Nie będzie musiał kontynuować zakupów z poziomu strony głównej, co nie tylko zaoszczędzi jego czas, ale również uprości ścieżkę zakupową i pozytywnie wpłynie na konwersję.

 

Płatność online

Wydaje się to oczywiste, a jeszcze zdarzają się sklepy, które nie mają skonfigurowanych płatności online. A przecież jest to szybki i łatwy sposób dokonywania transakcji. Po dokonaniu zakupu przez klienta, pieniądze na swoim koncie masz praktycznie od razu. Możesz wysyłać zamówiony przez niego produkt. W krótkim czasie Ty masz pieniądze, klient swój zakup. Wszyscy są zadowoleni.

 

Widgety

Widgety zamieszczone na stronie mogą przynieść wiele korzyści pod warunkiem, że są do niej dostosowane. “Wyskakujące” okienka, obrazki, które zasłaniają całą stronę, czy co chwile pojawiające się przypomnienia, nie są fajne i mogą spowodować, że zirytowany klient opuści Twój sklep zanim jeszcze zobaczy jakikolwiek produkt.

 

Pop-up

Zastosowanie pop-upów, może ułatwić klientowi przejście przez ścieżkę zakupową w Twoim sklepie. Na przykład poprzez pop-up z informacją o dodaniu produktu do koszyka. Niestety, może ją także znacznie utrudnić, gdy tych pop-upów wykorzystasz więcej niż to konieczne. Ich za duża ilość może spowodować chaos i zirytowanie Twojego klienta. Pamiętaj wszystko jest dla ludzi, ważne jednak aby używać tego z głową. Nie przesadź.

 

Urządzenia mobilne

W dzisiejszych czasach bardzo cenimy sobie wygodę, dlatego coraz więcej ludzi zakupy robi przez telefon. Postaraj się więc, aby zakupy w Twoim e-sklepie nie były dla klienta testem cierpliwości. Zadbaj, aby strona była dostosowana do urządzeń mobilnych, aby tekst i grafiki były odpowiedniej wielkości, wypełnianie formularza było wygodne, a ścieżka zakupowa nie wymagała od klienta nadmiernych czynności.

Aby nie zniechęcić klientów do siebie i swojego sklepu internetowego postaraj się maksymalnie skrócić ich ścieżkę zakupową. Zacznij to robić już na etapie budowania swojego e-sklepu. Miej na uwadze łatwość poruszania się po nim, czas konieczny do dokonania zakupu oraz wszelkie sposoby na ułatwienie klientowi ostatecznego zakupu. To pozwoli Ci na “zatrzymanie” go na dłużej.

Chcesz wiedzieć więcej ?





Posted by Go.pl in Ogólne, 0 comments