Miesiąc: Styczeń 2019

Reklama wideo, czy aby na pewno tak skuteczna jak przewidywano?

Reklama Wideo

Na początku minionego roku, pojawiło się wiele doniesień, jakoby rok 2018 miał być rokiem reklamy wideo. Mówiono, że popyt na wideo cały czas rośnie, że wideo będzie przynosiło większe zyski niż kiedykolwiek, że przyciąga odbiorców praktycznie w każdym wieku. Dodatkowym argumentem był fakt, że tego typu treści są oglądane na wielu urządzeniach w przeróżnych miejscach.

Ale czy faktycznie reklama wideo przyniosła takie zyski jak prognozowano?

OK, reklamy wideo opanowały Internet. Są wszędzie, przed filmem, w trakcie filmu (nawet kilkukrotnie), po filmie, przed serwisem informacyjnym, a nawet krótkim 3-minutowym filmikiem. Na różnych portalach społecznościowych, a nawet na ogólnoinformacyjnych stronach internetowych. Wszędzie, po prostu wszędzie.

Ale czy reklama wideo przynosi zakładane korzyści? Czy jest klikana? Czy konwertuje?

Z perspektywy internauty, zwykłego użytkownika Internetu reklama wideo jest po prostu denerwująca. Przerywa nam oglądany film, nie zawsze możemy ją pominąć, tracimy ok 3-4 minut zanim obejrzymy to, co tak naprawdę chcemy. Często zasłania nam artykuł, który chcemy przeczytać, zdjęcia, które chcemy obejrzeć. Nie możemy posłuchać muzyki, zanim nie skończy się reklama, lub nie będziemy mogli jej pominąć.

I teraz pytanie, czy nie doprowadziliśmy do tego, że reklamy wideo nie są już zauważane? Niby je widzimy, ale tak naprawdę nie wiemy co jest w nich reklamowane, kto w nich występuje, o czym ta reklama ma nas poinformować. Czekamy tylko kiedy będziemy mogli ją wyłączyć. Czegoś Wam to nie przypomina? Nie jest to zjawisko podobne do ślepoty banerowej?

A może mimo tych wszystkich negatywnych aspektów reklama wideo i tak jest bardziej skuteczna niż klasyczne banery wyświetlane w sieci? No bo przecież szybciej zapamiętamy melodie, atrakcyjną piosenkę czy wyrazisty, sympatyczny głos niż nieruchomy obrazek.

A co klikalnością i konwersjami po kliknięciu? Klikamy w reklamę wideo, czy jeżeli już nas zaciekawi to wpisujemy reklamowaną stronę/produkt/usługę samodzielnie w wyszukiwarce.

Pytań, które możemy zadać jest wiele. Jednak z naszych obserwacji wynika, że reklama wideo to świetny sposób na pokazanie swojej marki użytkownikowi, zaistnienie na rynku. To świetna reklama wizerunkowa, trochę mniej sprzedażowa. Jest dobrym dopełnieniem kampanii nastawionej na sprzedaż, podtrzymuje kontakt z klientem. Należy pamiętać jednak, żeby nie przesadzić z częstotliwością jej wyświetlania. Przecież nie chcemy się użytkownikom narzucać a jedynie przypomnieć.

Posted by Go.pl in Baza wiedzy, 0 comments

MA czyli (prawie) wszystko o Marketing Automation

Marketing Automation

Marketing Automation lub inaczej automatyzacja marketingu to rozwiązanie pozwalające na gromadzenie danych transakcyjnych i behawioralnych na temat klienta.

Prościej mówiąc, Marketing Automation to prowadzenie działań marketingowych z zastosowaniem narzędzi oraz oprogramowania, które służy do usprawnienia procesów sprzedażowych. Dzięki takim rozwiązaniom kampanie reklamowe są prowadzone w dużo bardziej dokładny i automatyczny sposób.

Jak już od dawna wiadomo, klienci sklepów (nie tylko internetowych) przychodzą i odchodzą. Wracają po długiej przerwie, a czasem już na zawsze uciekają do konkurencji. Tak naprawdę, ich właściciele do końca nie wiedzą , dlaczego tak się dzieje. Teoretycznie są świadomi jak ważne jest utrzymanie stałych klientów, lojalnych fanów marki. Zbyt często jednak o nich zapominają lub dosadnie mówiąc, nie interesują się nimi w ogóle, no bo skoro już kupili to nic więcej robić nie trzeba. Odkładają na później analizy i raporty dotyczące osób korzystających z ich usług, w skutek czego nie wiedzą skąd tak na prawdę wziął się użytkownik, który kupił w ich sklepie już czwarty produkt. Nie wiedzą czy przekonał go do tego baner reklamowy, kreacja mailowa, dobre opinie na temat produktów, a może rabaty.

I tu wchodzi Marketing Automation, które pozwala na łatwe sprawdzenie, w którym miejscu zaczyna się kontakt z klientem.

Marketing Automation to z pewnością rozwiązanie, które sprawdzi się w każdym biznesie internetowym, ponieważ pozwala na szczegółowe planowanie komunikacji z odbiorcami, zbieranie danych demograficznych i behawioralnych.

Pozyskane w ten sposób informacje są wykorzystywane do prowadzenia spersonalizowanych, dopasowanych do zainteresowań i potrzeb klientów i przede wszystkim zautomatyzowanych kampanii marketingowych.

Żeby nie było tak kolorowo, jak każde działania marketingowe tak i Marketing Automation ma swoje plusy i minusy.

Pierwszą zaletą jest to, że dzięki MA dowiemy się, kto otworzył naszego maile, ile osób kliknęło w link, a ile osób taki komunikat zignorowało. System pozwala nam na zbieranie danych o użytkownikach, dzięki czemu możemy segmentować ich według konkretnych kryteriów.

Po drugie, Marketing Automation możemy połączyć z innymi rozwiązaniami (np. z remarketingiem), co pozwala na tworzenie i optymalizowanie kampanii reklamowych.

Trzecią zaletą jest to, że MA pozwala na dostarczenie dopasowanej i wartościowej treści, która interesuje konkretnego użytkownika. Zapobiega to wysyłaniu spamu oraz wiadomości na masową skalę.

Ponadto klient, który odwiedza stronę widzi treści dopasowane do jego historii zakupowej (ramki rekomendacyjne), a banery nawiązują do tego co klient kupił lub oglądał podczas ostatniej wizyty w naszym sklepie.

I w końcu system pozwala dość dokładnie badać efekty i skuteczność zastosowanych rozwiązań.

A jakie MA ma wady?

Pierwszym i chyba najważniejszym minusem jest konieczność pozyskiwania danych osobowych. Konsumenci nigdy nie byli i nadal nie są skorzy do ich podawania, a w tym przypadku jest to niezbędne.

Kolejny minus to umiejętność zbalansowania personalizacji i ewentualnego poczucia bycia osaczonym. W obawie przed zalewem nietrafionych i nachalnych komunikatów reklamowych, użytkownicy rezygnują z rozwiązań, które mogłyby przynieść korzyść obu stronom (im samym i sprzedawcom). Często też po prostu sami chcą kontrolować proces zakupu.

Podsumowując, ideą Marketing Automation jest dostarczanie właściwej wiadomości do właściwej osoby we właściwym czasie. Narzędzie ma na celu zmniejszenie ilości masowych maili oraz atakujących użytkownika banerów, które go nie interesują. Bo przecież naszą rolą nie jest agresywne nakłanianie czy kuszenie użytkownika do zakupu, ale wspieranie procesu decyzyjnego klienta przez dostarczanie mu wartościowej wiedzy oraz dbanie o personalizację oferty dla niego przeznaczonej.

Posted by Go.pl in Baza wiedzy

Słów kilka na temat Google Analytics.

Google Analytics

Przeczytałam dzisiaj w sieci, że “strona jest połową sukcesu, druga połowa to analiza jej treści”. Niestety nie wiem czyje są to słowa, ale zgadzam się z nimi i pomyślałam, że to dobry moment, żeby napisać parę zdań o Google Analytics.

Google Analytics to internetowe narzędzie, które służy do analizy statystyk i ruchu na blogach, w sklepach internetowych i innych stronach www.

Jest to narzędzie bardzo popularne, chyba każdy kto ma coś wspólnego z branżą e-commerce, zna i używa Analyticsa, często opierając na nim swoje kolejne działania i prace.

GA to narzędzie darmowe, jest jednak jeden warunek, witryna danego użytkownika nie może być odwiedzana więcej niż 5 mln razy miesięcznie.

GA jest instalowany na koncie użytkownika poprzez wklejenie odpowiedniego fragmentu kodu Java Script.

Dzięki Google Analytics możemy przede wszystkim:

zobaczyć kto i kiedy przeglądał naszą stronę, z jakiego regionu, miasta, państwa pochodził;
sprecyzować, ile nowych użytkowników w określonym czasie weszło na stronę, ile dokonało konwersji, ile osób zapisało się do newslettera;
dowiedzieć się skąd użytkownicy wchodzą na naszą stronę;
dowiedzieć się, jakie treści na naszej stronie są najpopularniejsze;
na bieżąco tworzyć strategie marketingowe;
przeprowadzać dogłębną analizę kondycji naszej strony.

Google Analytics jak każde narzędzie ma swoje wady i zalety. O najważniejszych zaletach już powiedzieliśmy, teraz czas na wady.
Po pierwsze, wszystkie dane są zapisywane i przechowywane na serwerach Google. Duże korporacje, dla których ważna jest poufność danych, muszą zatem przemyśleć kwestię tego, czy chcą korzystać z tego typu narzędzia.

Po drugie, przechowywanie danych zagwarantowane jest przez 25 miesięcy. Z reguły, dane pozostają na koncie nieco dłużej, natomiast nie należy się dziwić jeżeli jednak pewnego dnia znikną.

I po trzecie GA nie zarejestruje użytkowników, którzy mają wyłączone zapisywanie plików cookies, a także takich, którzy mają wyłączoną usługę JavaScript.

Google Analytics to bardzo dobre i przydatne narzędzie, jednak trzeba wiedzieć jak z niego korzystać. Jak szukać i interpretować dane w nim zawarte. Wiedzieć, które dane są wartościowe i wymierne, a które można pominąć.

No właśnie. Przede wszystkim należy wspomnieć o wykluczaniu haseł i domen. Warto w trakcie konfiguracji dodać serwisy i strony, z których nie chcemy zliczać ruchu, między innymi systemy płatności czy odesłania z poczty (odesłania z maila z podsumowaniem transakcji).

Brak wykluczenia, na przykład systemów płatności może spowodować sytuację, iż błędnie będziemy interpretować współczynnik ecommerce, ilość transakcji czy przychód na poziomie całego sklepu.

Często zdarza się, że osoby odpowiedzialne w danej firmie za analizę danych nie wykluczają tego typu domen. Nie sprawdzają jaka była ścieżka danej konwersji, w co użytkownik kliknął zanim dokonał zakupu. Nie wiedzą, czy jakaś konwersja nie została nadpisana przez chociażby właśnie stronę z płatnościami. Dlatego najważniejszym efektem wykluczeń jest właśnie to, że odwiedziny, których dotyczą, nie powodują nadpisania źródeł ruchu.

Tego typu działania powinno się wykonać przed rozpoczęciem analizy danych. Jest ich oczywiście więcej, ale to wykluczanie domen w ostatnim czasie utkwiło nam w głowie najbardziej. Dlatego też zachęcamy do zapoznania się z funkcjonalnościami Analyticsa, nauczenia się go, aby później w prawidłowy sposób interpretować pochodzące z niego dane.

Posted by Go.pl in Baza wiedzy, 0 comments