Mundialowe reklamy opanowały Internet czyli: “Jeszcze chwila i któryś z piłkarzy wyskoczy mi z lodówki”

Podziel się

MundialMundialowa gorączka trwa już od kilku tygodni mimo, iż mistrzostwa świata zaczęły się zaledwie kilka dni temu. I tak jeszcze przez cały miesiąc większość z nas będzie żyła piłkarskimi emocjami.

Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w Rosji rozpoczęły się w ubiegły czwartek. Od tego momentu uwaga wszystkich kibiców piłki nożnej jest zwrócona na stadiony, gdzie o prestiżowy puchar walczą najlepsze drużyny z całego świata. Do tych sportowych zmagań od wielu miesięcy przygotowywali się nie tylko piłkarze, ale także przeróżne firmy i marki.
I to nie tylko te związane ze sportem.

Oprócz firm produkujących sprzęt, stroje czy odżywki sportowe na mistrzostwa przygotowywali się również między innymi producenci napojów gazowanych, ubrań, sprzętu elektronicznego, blachy trapezowej czy sieci telefonii komórkowej, czyli wszyscy Ci, którzy na co dzień z piłką nożną nie mają nic wspólnego. Przygotowywali reklamę związaną z mundialem, mundialowe promocje, kody rabatowe i konkursy. Zaoferowali do wygrania wiele nagród między innymi: telewizory, kina domowe, Iphony, koszulki oraz kubki, a także takie mniej oczywiste jak szkolenia energetyczne, zestaw piłkarskich serów, piłkarskie pufy czy kilogram mundialowych krówek.

Wszystkie te marketingowe chwyty doprowadziły do tego, że nawet osoba, która nie jest kibicem, czy chce czy nie chce, jest wciągnięta w ten mundialowy szał.

Reklamy są praktycznie wszędzie. W telewizji, radiu, Internecie, sklepowych witrynach i na ulicach. Występują w nich zarówno kibice jak i znani piłkarze oraz trenerzy.

Nas zastanawia jednak czy to nie jest już przesada? No bo co wspólnego z piłką nożną ma soczek dla dzieci, producent parówek, serów czy blachodachówek? A może to właśnie świetny moment na zarobienie dodatkowych pieniędzy, no bo przecież teraz Wszyscy Jesteśmy Kibicami. Może to faktycznie przyciąga dodatkowych klientów i przekłada się na realne zyski? Teraz to tylko spekulacje, ale może za miesiąc będą płakać Ci, którzy na te mistrzostwa się nie przygotowali.