Ślepota banerowa czyli jak reklama w Internecie może być niewidzialna.

Podziel się

Ślepota banerowa to zjawisko, które polega na odruchowym ignorowaniu przez internautów elementów, które wyglądają jak reklama w internecie.

Termin ten nie jest nowym zjawiskiem. Pierwsze wzmianki na jego temat pojawiły się już
w 1998 roku, a więc 20 lat temu. Skala tego przypadku coraz bardziej narastała, aż w końcu dzisiaj stała się całkowicie powszechna. Ślepota banerowa objawia się tym, że użytkownicy Internetu bez jakiejkolwiek analizy, automatycznie zamykają pojawiające się komunikaty reklamowe. Całkowicie ignorują zawartość reklamy, jej treść i to co chce przekazać. Starają się skupić jak najmniej swojej uwagi na niej i jak najszybciej usunąć ją ze swojego pola widzenia.

Jest to wynik wypracowanych nawyków i doświadczenia. Chcemy jak najszybciej pozbyć się reklamy, bo uważamy ją za mało profesjonalną. Oceniamy ją zazwyczaj na podstawie pierwszego wrażenia, a nachalnych reklamodawców traktujemy jako desperatów, którzy chcą “wcisnąć” swoją ofertę za wszelką cenę. Z natury nie lubimy być do niczego zmuszani,
a decyzje zakupowe chcemy podejmować samodzielnie.

Niestety jesteśmy praktycznie ze wszystkich stron atakowani reklamami. Pojawiają się one gdy otwieramy daną stronę, często zasłaniając nam całą jej treść. Zdarza się także, że takiemu przekazowi towarzyszy dźwięk, który automatycznie się włącza. Dodatkowe znaczenie ma to, że pojawiają się one praktycznie zawsze w tym samym miejscu. Zazwyczaj też w ten sam sposób należy je zamknąć. To wszystko powoduje, że nie zastanawiając się nad tym, po prostu klikamy w prawy górny róg. Nauczyliśmy się unikać banerów umieszczonych
w nieodpowiednich miejscach i trudnych do zamknięcia, ponieważ po prostu nas to drażni.

 

Zastanówmy się jednak dlaczego tak jest? Dlaczego wyłączamy reklamy zanim zobaczymy co na nich tak naprawdę się znajduje, co chcą nam przekazać?

 

Reklama w internecie może być porównana do oglądania reklam w telewizji. Oglądamy telewizję, ponieważ chcemy obejrzeć jakiś konkretny program, konkretny film czy serial. W momencie kiedy jest on przerywany reklamami zazwyczaj przełączamy na inny kanał lub odchodzimy od telewizora. Rzadko kiedy oglądamy te spoty reklamowe z zaciekawieniem i do końca.

Dokładnie tak samo jest z reklamą w Internecie. Wchodzimy na jakąś stronę internetową żeby coś przeczytać, żeby się czegoś dowiedzieć czy coś zobaczyć. W celach informacyjnych lub rozrywkowych. Skoro możemy wyłączyć reklamę jeżeli nam przeszkadza to dlaczego mamy tego nie zrobić.

 

Co zatem zrobić, żeby reklamy jednak były widoczne dla internautów i trafiały do grupy docelowej?

 

Tak jak już wspominałam krzykliwy przekaz (mimo wszystko) zazwyczaj nie działa na nas zachęcająco. Nasz mózg odbiera elementy przypominające reklamę jako nieprzydatny aspekt. Warto zatem zamiast “bombardowania” reklamami na wielu portalach wykorzystać fakt, że możemy bannery dopasować do tematyki i specyfiki danej strony. Zamieszczać je tylko w tych miejscach, gdzie najprawdopodobniej pojawią się nasi potencjalni klienci. Świetnie się sprawdzą reklamy natywne, o których już wcześniej wspominaliśmy, czy po prostu banery remarketingowe, bo przecież znajdują się na nich produkty, którymi użytkownik był przed chwilą zainteresowany.

 

Chcesz wiedzieć więcej?