Zakaz handlu w niedziele, czyli jak ustawa z 10 stycznia 2018 roku wpłynęła na sprzedaż online.

Podziel się

BlogStało się. 11 marca bieżącego roku był pierwszą niedzielą z zakazem handlu. Po wielu dyskusjach i podziale społeczeństwa  na dwa obozy (zwolenników i przeciwników) ustawa weszła w życie i wszyscy musieliśmy się z tym pogodzić. Teraz, po prawie 5 miesiącach jej obowiązywania, przyszedł czas na wyciągnięcie pierwszych wniosków.

 

W myśl ustawy z 10 stycznia 2018 roku, w każdym miesiącu sklepy będą czynne tylko w dwie niedziele- pierwszą i ostatnią. W 2019 roku będzie to już tylko jedna niedziela w miesiącu, a od stycznia 2020 roku będzie obowiązywał całkowity zakaz handlu w ostatni dzień tygodnia. Wyjątek będą stanowiły 3 niedziele przedświąteczne oraz po jednej niedzieli w styczniu, kwietniu, czerwcu oraz sierpniu.

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele wywołała niemałą burzę wśród naszych rodaków. Jedni twierdzili, że to świetny pomysł, że na zachodzie już dawno nie można zrobić zakupów w niedziele i to działa. Inni zaś narzekali, że pracują do późnych godzin wieczornych w tygodniu i niedziela to jedyny dzień, w którym mogą wybrać się na zakupy.

Mimo wielu sprzeciwów, ustawę postanowiono wcielić w życie, a sklepy oraz centra handlowe zaczęły się do tej nowej sytuacji przygotowywać. Wiele galerii handlowych postanowiło wydłużyć swoją pracę w piątek i sobotę nawet o kilka godzin. Podobnie zrobiło wiele supermarketów. Pozostałe sklepy postanowiły rozpocząć lub wzmożyć swoją działalność w Internecie. Rozpoczęły akcje promocyjne, zaczęły proponować duże rabaty, darmowe dostawy za zakupy dokonane właśnie w niedziele. Przewidywano bowiem, że to właśnie do Internetu przeniesie się ruch zakupowy i w te dni objęte zakazem handlu sprzedaż będzie bardzo wysoka.

 

Niestety życie weryfikuje nasze scenariusze.

Mimo, iż zakaz handlu w niedziele obowiązuje tylko w sklepach stacjonarnych konsumenci zdają się przyjmować to zarządzenie znacznie szerzej. Stoi to oczywiście w kontrze do powszechnych oczekiwań, wyrażanych jeszcze przed wejściem w życie ustawy.

Dlaczego prognozowane wcześniej duże zyski ze sklepów online w niedziele niehandlowe i wzmożony ruch na tych stronach nijak się ma do rzeczywistości?

 

Powodów może być kilka.

Po pierwsze, wzięliśmy sobie do serca zakaz handlu w niedziele tak mocno, że w ogóle ograniczyliśmy zakupy. 🙂

Po za tym coraz częściej słychać głosy, że klienci sklepów online i tych tradycyjnych to te same osoby. Wykorzystujemy różne kanały dystrybucji do różnych celów, a to znowu wynika z naszych przyzwyczajeń i wygody. Idąc tym tropem zauważymy, że te same osoby, które przestają kupować stacjonarnie wykazują obniżoną aktywność także w Internecie.

 

Po drugie, w 95% sklepów online zakupy zrobione w niedziele nie zostaną nam w tym dniu dostarczone. Wyjątkiem między innymi jest sieć sklepów Piotr i Paweł.

 

Po trzecie, pogoda, na którą w tym roku narzekać nie możemy. Sprzyja raczej odpoczywaniu na świeżym powietrzu niż siedzeniu przy komputerze.

 

Z naszych obserwacji wynika, iż sprzedaż w niedziele niehandlowe nie różni się znacznie w porównaniu do innych dni tygodnia czy niedziel pracujących. Sprzedaż naszych klientów, badana pod tym kątem, ani znaczącą nie wzrosła ani znacząco nie zmalała.

Oczywiście, biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki wyżej wspomniane, będziemy dalej obserwować tendencje związane z ustawą o ograniczeniu handlu w niedziele i za jakiś czas ponownie powrócimy do tego tematu, aby sprawdzić czy zachowania konsumentów się w jakiś sposób zmieniły.